-TOMASZ STAŃKO (,,Desperado'')
[more]
* Czy ten dżentelmen grający wraz z orkiestrą standardy Gershwina w sali, w której wśród publiczności królują wieczorowe kreacje jest tym samym gościem, który z furią roztrzaskuje i pali gitary na koncertach krzycząc ,,Fire''?
* Czy kompozytor tej orkiestrowej suity, który wykonywał ją z muzykami we frakach w filharmonii, to ten sam facet który gra na koncertach ,,To ostatnia niedziela'' i ,,Już nie zapomnisz mnie''?

JAREK ŚMIETANA -gitarzysta, kompozytor, aranżer, producent, od niedawna: wokalista
JAREK ŚMIETANA -jazzman, rockman, bluesman, muzyk klasyczny
______________________________________________________________
PRIVATE COLLECTION
JAREK ŚMIETANA: Songs And Other Ballads (CD 1997)
Po sukcesie albumu ,,Ballads And Other Songs'' (1993) RECENZJA, JAREK ŚMIETANA powrócił do projektu nagrywając następną płytę w podobnym klimacie, zatytułowaną tym razem: ,,Songs And Other Ballads''. Szukałem pierwszego wydania tej płyty (w dodatkowym tekturowym etui) i znalazłem w ...kolekcji samego Muzyka, który zawsze stara się posiadać po kilka egzemplarzy swoich płyt. JAREK ŚMIETANA przywiózł dla mnie tą płytę i sprezentował mi ją podczas naszego spotkania 1 i 2 kwietnia w Mosinie za co jestem bardzo Mu wdzięczny.
Tym razem materiał zarejestrowano z udziałem orkiestry kameralnej Sinfonietta Cracovia (p.dyr. W.Pieregorólki), oraz m.in. legendarnego ARTA FARMERA, MICHAŁA URBANIAKA, TOMASZA SZUKALSKIEGO i oczywiście WOJTKA KAROLAKA. Powstała płyta wyśmienita! W dwóch utworach (,,Stolen Moments'' i ,,Theme from ''Rosemary's Baby'') na płycie zamiast orkiestry pojawia się Jazz Stars Big Band. Na te utwory zwróciłem szczególną uwagę po spotkaniu z JARKIEM ŚMIETANĄ 1 i 2 kwietnia w Mosinie, kiedy podczas rozmowy wyznał mi, iż kolejnym projektem po ,,I Love The Blues'' (płyta wkrótce ukazać się ma w sprzedaży), będzie cały album z big bandem.
Już od początku wpadamy w specyficzny nastrój dzięki połączonym z sobą dwóm gershwinowskim tematom z ,,Porgy And Bess''. Potężne brzmienie orkiestry tworzy niezwykły klimat, a gitara Śmietany w takich choćby utworach jak ,,Stolen Moments'' (jest tu też świetne fortepianowe solo Karolaka) brzmi na tle dużej orkiestry znakomicie.
Śmietana ,,daje pograć'' wszystkim wielkim muzykom, jakich zaprosił na sesję; w ,,Chelsea Bridge'' słyszymy Szukalskiego pogrywającego z Karolakiem, którzy po chwili ustępują miejsca wspaniałej trąbce Farmera grającej na tle ,,szczoteczek'' Ronniego Burrage; w ,,Girl Talk'' z kolei jest więcej miejsca dla akustycznego basu Andrzeja Cudzicha i saksofonu Piotra Barona.
Po pięknym nastrojowym temacie ,,If You Love Me'' z przepięknie łkającą na tle sekcji smyczkowej gitarą -pora na pierwszą z dwóch kompozycji Śmietany umieszczoną wśród wielkich standardów: ,,Flowers In Mind'' -zawiłe struktury gitarowe, ,,zaawansowane'' solo Karolaka, nieregularne linie basu, rozimprowizowane solo saksofonu altowego i ,,łomocząca'' perkusja... to najbardziej jazzowy utwór na tej jazzowej płycie.
,,Dream Clock'' to nastrojowo zagrana kompozycja Joe Zawinula z pięknie brzmiącą ,,śmietankową'' gitarą klasyczną i potężnymi akcentami orkiestry. Dźwięki gitary klasycznej przeplatają się w finale z ,,drapieżnie'' brzmiącą gitarą elektryczną, dzięki czemu wykonanie tego utworu w tej formie nie byłoby możliwe podczas koncertu.
,,Follow The Fellow'' to wspaniała ,,perełka'' na płycie; kompozycja JARKA ŚMIETANY utrzymana w radosnym klimacie samby, ozdobiona solówkami skrzypiec, fortepianu, perkusji i ...wokalem Śmietany. Rozbudowane, bogate brzmienie najróżniejszych instrumentów perkusyjnych w tym utworze przywodzi skojarzenia z SANTANĄ.
Po klimatycznym, nastrojowym ,,Skylark'' pora na ostatnie nagranie, którym jest najsłynniejszy temat Krzysztofa KOMEDY z filmu ,,Dziecko Rosemary'' wykonany z big bandem i ozdobiony partią MICHAŁA URBANIAKA.
Płyta na najwyższym z możliwych, światowym poziomie. Może porównując krążek z wcześniejszą ,,pierwszą częścią'': ,,Ballads And Other Songs'', mniej tutaj tych od razu rozpoznawalnych tematów jazzowych, za to nagranie płyty z ,,prawdziwą'' orkiestrą robi ogromne wrażenie. Płyta została obsypana wieloma nagrodami (m.in. Nagrodą Fryderyka w 1998 roku w kategorii ,,Jazzowy album roku'').
JAREK ŚMIETANA: Extra Cream (CD 1999)
Długo szukałem tej płyty, jako że nakład jej został wyczerpany a ze względu na specyfikę wydawnictwa (krążek został wydany wyłącznie dla prenumeratorów miesięcznika ,,Jazz Forum'' w roku 1999 ) raczej nic nie wskazuje na to iż miałby zostać wznowiony.
Tytuł płyty mówi sam za siebie: ,,Ekstra Śmietana'' w składzie której jako goście lidera pojawiają się m.in. takie nazwiska jak: ART FARMER, JOHN ABERCROMBIE, RONNIE BURRAGE, KAREN EDWARDS, BRAD TERRY, WOJCIECH KAROLAK, ANDRZEJ ZAUCHA, TOMASZ SZUKALSKI i inni.
Nagrania, które wypełniają płytę pochodzą z lat 1993 - 1999 i wydane zostały wcześniej już na innych albumach, lecz całość zespalają dwie miniatury gitarowe Śmietany, których próżno szukać na innych wydawnictwach: rozpoczynająca płytę: ,,The Blues'' i kończąca całość ,,The Duke'' DAVE'A BRUBECKA. Choćby dlatego jako kolekcjoner ,,śmietankowych'' płyt, czułem się zobowiązany do pozyskania i tej pozycji na specjalną półkę poświeconą płytom Wielkiego Gitarzysty. Wśród tytułów znajdziemy m.in. ,,God Bless The Child'' -tym razem nie w wersji instrumentalnej, którą zachwycałem się opisując płytę ,,Ballads And Other Songs'' (1993), lecz z wokalem zaprzyjaźnionej z Gitarzystą Karen Edwards. Wokal pojawia się też w wspaniałej wersji ,,Georgia On My Mind'' (A.Zaucha) oraz w wyśmienitym blisko 9-minutowym bluesującym numerze ,,Volunteered Slavery'', będącym prawdziwą esensją wszechstronności JARKA ŚMIETANY.
Pomimo przekrojowości materiału, krążek brzmi spójnie i słucha go się wyśmienicie jako całości. Nie jest to jedyny kompilacyjny album Śmietany, w roku 2005 bowiem ukazało się podwójne wydawnictwo ,,My Love And Inspiration'' omawiane przeze mnie TUTAJ. Podobnie jak w przypadku tamtego albumu, tak i tu brakuje trochę nagrań z lat 70. i 80. i może trochę szkoda, iż wybór nagrań ograniczony został tylko do 7 lat twórczości JARKA ŚMIETANY. Z powodzeniem bowiem mogłoby w tym ,,kremie'' znaleźć się choćby jeszcze takie cudeńko jak choćby ,,Relaxing At Camarillo'' z KRZYSZTOFEM ŚCIERAŃSKIM (1986), którego na niniejszym albumie w ogóle nie ma wśród wielu ,,śmietanowych gwiazd'', bądź któreś z nagrań dokonanych z Jose Torresem. Należy jednak zdać sobie sprawę, iż oprócz zamysłu twórczego przy kompilowaniu płyty, na jej ostateczny kształt miały też zapewne różnego rodzaju uwarunkowania dotyczące praw do publikacji utworów i tym tłumaczę sobie powyższe rozważania.
Od czasu wydania tego CD (1999) JAREK ŚMIETANA brał udział w wielu tworzonych przez siebie projektach z udziałem wielu kolejnych znakomitości muzycznych (jak choćby Steve Logan, Krzesimir Dębski, Ryszard Rynkowski czy Z-Star), dlatego świetnym posunięciem byłoby pomyślenie nad płytą ,,Extra Cream 2''.
ŚMIETANA KAROLAK CZERWIŃSKI: Polish Standards (CD 2007)
Jeden z wielu wspaniałych projektów JARKA ŚMIETANY. Tym razem mamy do czynienia z standardami polskiej piosenki ,,przefiltrowanymi'' przez niesamowitą wyobraźnię Śmietany. Każda z piosenek wykonana przez trio Gitarzysty (oczywiście w wersjach instrumentalnych), robi wrażenie zupełnie nowych utworów, gdyż ukazują zupełnie inne oblicze znanych nam kompozycji, a nierzadko odkrywa w popularnych melodiach całkiem nowe niuanse, których mogliśmy nie dostrzec w pierwotnych wykonaniach SKALDÓW, MARKA GRECHUTY czy TADEUSZA NALEPY. Na starannie wydanym krążku znajdują się też dwie zupełnie nowe kompozycje: ,,Why Not This Way'' -Śmietany, oraz ,,Little B.B.'' -WOJCIECHA KAROLAKA, które nie odbiegają klimatem od tytułowych ,,standardów'', a stanowią świetne uzupełnienie tej imponującej kolekcji. Imponującej, bowiem na płycie znajdują się takie tytuły jak choćby: ,,Gdzie ci mężczyźni'', ,,Dni, których nie znamy'', ,,Cała jesteś w skowronkach'' czy ,,Kiedy byłem małym chłopcem''.
Słuchając płyty odnosi się do tego stopnia wrażenie spójności, iż doprawdy trudno chwilami postrzegać zestaw jako składankę złożoną z kompozycji różnych autorów, gdyż można ulec złudzeniu iż materiał na płytę został napisany, jeśli nie przez J.Śmietanę -to dla Niego z myślą o tej płycie.
Mistrzostwem jest ,,Cała jesteś w skowronkach'', gdzie odkrywamy zupełnie nowe oblicze tej uroczej melodii (przed laty: piosenka SKALDÓW). Aranżacja i wykonanie tego utworu na ,,Polish Standards'' ,,znokautowało'' mnie od pierwszego przesłuchania. JAREK ŚMIETANA stworzył na bazie tej piosenki niemal nową kompozycję, ubarwiając ją dodatkowymi smaczkami poza podstawową linią melodyczną. Gdy w 1min 30sek trwania nagrania pojawia się po raz pierwszy melodyka refrenu: gitara Śmietany poruszająco łka i wzrusza. Karolak w tym utworze gra oszczędnie, zaledwie akompaniując Mistrzowi, a Adam Czerwiński przy pomocy ,,szczoteczek'' potęguje niesłychany klimat cudownej kompozycji. Nie odbieram tego nagrania jako ,,innej wersji'' piosenki SKALDÓW -to dla mnie zupełnie nowy utwór istniejący niezależnie.
To nie jedyna perełka na płycie. Śmietana m.in. odważył się nagrać ,,Kiedy byłem małym chłopcem'' TADEUSZA NALEPY, co należy traktować jako swego rodzaju wyzwanie. To hołd Wielkiego Gitarzysty dla Wielkiego Gitarzysty. Jak można się domyślić: JAREK ŚMIETANA zagrał ten utwór ,,po swojemu'' tworząc nagranie o charakterystycznym ,,śmietankowym brzmieniu'' nie profanując bynajmniej utworu, lecz ukazując uniwersalność standardu Nalepy. Jako ostatni numer dołączono jako ,,bonus track'' alternatywną wersję nagrania, bardziej rozbudowaną i wzbogaconą (może trochę niepotrzebnie) niewyraźnym, celowo zdeformowanym wokalem Śmietany.
W kilku utworach trio ŚMIETANA KAROLAK CZERWIŃSKI wspomagają JANUSZ MUNIAK (saksofon) oraz Thomas Celis Sanchez na różnego rodzaju perkusyjnych ,,przeszkadzajkach''.
Nie chce chwilami się wierzyć iż Muzycy potrafili stworzyć tak bogate brzmieniowo aranżacje przy pomocy gitary, hammondów i perkusji.
Po przesłuchaniu płyty w wyobraźni zacząłem układać materiał na ewentualne ,,Polish Standards 2''. Trochę jest jeszcze tych standardów, których z radością wysłuchałbym w wykonaniu Tych Muzyków.
Trudno przejść obojętnie wobec oprawy graficznej płyt wydawanych przez JSR (Jarek Śmietana Records). Okładkę ,,Polish Standards'' ilustruje zdjęcie głównych bohaterów płyty w strojach kosmicznych z emblematami graficznymi tej płyty oraz albumu ,,Whats Going On?'' (2006). W środku natomiast umieszczono awangardowe fotografie symbolizujące 3.
Płytę JAROSŁAW ŚMIETANA zadedykował swemu ojcu -to kolejny prywatny gest Artysty od czasu zadedykowania płyty ,,Talking Guitar'' (1984) swej córce -Alicji.
JAREK ŚMIETANA: Autumn Suite (LP 2009)
Wspaniały projekt! Pięcioczęściowa suita napisana i zaaranżowana przez Genialnego JARKA ŚMIETANĘ. Do nagrania Mistrz zaprosił, tradycyjnie już: muzyków z najwyższej półki: Eddie Henderson (trąbka), Nigel Kennedy (skrzypce), David Liebman (saksofon), Piotr Wyleżoł (fortepian), Ed Schuller (kontrabas) i wspaniały Adam Czerwiński (perkusja). Tym co wyróżnia to przedsięwzięcie jest udział w nagraniu ,,Jesiennej Suity'' Chamber Orchestra Of Galicja pod dyrekcją wyśmienitego Krzesimira Dębskiego, któremu Śmietana powierzył orkiestrację. W dwóch utworach z płyty kompozycyjnie wsparł Śmietanę: W.Sendecki.
Powstało dzieło na skalę światową, któremu zdecydowanie należy się godne miejsce wśród wielkich utworów XXI wieku zarówno w kategorii jazzu jak i szeroko pojętej instrumentalnej muzyki klasycyzującej.
Całość rozpoczyna przecudna część pierwsza: ,,Birth'', w której dosłownie rzuca na kolana brzmienie orkiestry i niezwykle radosna linia melodyczna, ukazująca jesień jako porę radosną, mieniącą się wieloma barwami. Śmietana niczym malarz, przekazuje nam swoją wizję jesieni nie upstrzonej tandetną kolorystyką, lecz ukazaną kolorami pięknymi, subtelnymi, pełnymi głębi...
Druga część suity: ,,Okapi'' -to już typowo jazzowa kompozycja będąca w moim odczuciu ukłonem w stronę stojącego za pulpitem K.Dębskiego, gdyż zarówno aranżacja całości jak i partia skrzypiec N.Kennedy'ego kojarzy się z charakterystyczną manierą wielkiego polskiego skrzypka jazzowego i kompozytora. Soczyste partie ,,śmietankowej'' gitary natomiast brzmią na tle orkiestry w finale tej części doskonale.
Drugą stronę płyty winylowej otwiera część III: ,,Children'' ozdobiona wspaniałymi partiami raz: ,,przytłumionej'', innym razem brzmiącej ,,soczyście'' trąbki E.Hendersona i przede wszystkim rozbudowanym solem tej Jedynej na Świecie Gitary i nie myślę tu o rodzaju instrumentu, lecz charakterystycznej ,,duszy'', którą słychać z sześciu strun. Tylko jeden Muzyk TAK gra! Spokojny, senny utwór kończy się ,,davisowskimi'' wzdychaniami trąbki.
,,Dance'' to utwór o skocznej (jakby osadzonej w tradycji słowiańskiej muzyki ludowej) rytmice, oparty na partii skrzypiec, w którym ozdobą jest bardzo rozbudowana solówka gitary brzmiąca naprawdę niezwykle na tle orkiestry. Poza tym jest tu wszystko: partia skrzypiec, solo na saksofonie sopranowym (Liebman), partia całej sekcji smyczkowej... i to wszystko zawarte jest w zadwie 5 i pół minutowym utworze (najkrótszej części suity).
Na koniec dajemy się porwać nostalgii i słuchamy przecudnej kompozycji Genialnego Kompozytora: ,,My Love And Inspiration'' gdzie Śmietana czaruje nas brzmieniami instrumentu akustycznego. Słuchałem tej kompozycji w innym opracowaniu, lecz zdecydowanie wersję z ,,Autumn Suite'' uważam za wzorcową. Pojawia się tu również wspaniałe solo fortepianowe (Wyleżoł) i ,,nucona'' partia kontrabasu (Schuller). Perła! Cały album natomiast to naszyjnik z pereł.
Płyta pierwotnie ukazała się w wersji CD w roku 2006, a dopiero po trzech latach udało się ją wydać na płycie gramofonowej. Estetyczna, rozkładana okładka ozdobiona pięknymi, utzymanymi w jesiennym klimacie fotografiami i płyta w indywidualnej kopercie to niewątpliwe atrybuty tego wydawnictwa. Szkoda tylko że sama płyta winylowa brzmi tak kiepsko, tym bardziej iż zapisano na niej doprawdy przecudne dźwięki.
JAREK ŚMIETANA BAND: Psychedelic. Music Of Jimi Hendrix (CD 2010)
W momencie gdy piszę ten tekst; płyta jest jak dotąd ostatnim albumem JARKA ŚMIETANY. Niezwykły, zaskakujący projekt gitarzysty jazzowego, który zmierzył się z pomnikowymi dziełami rockowego gitarowego króla! JAREK ŚMIETANA postanowił tym albumem oddać hołd gitarzyście, któremu m.in. zawdzięcza sięgnięcie w wieku kilkunastu lat po gitarę. Jak zwykle zebrał muzyków ,,z najwyższej półki'' (m.in. Paweł Mąciwoda (SCORPIONS), NIGEL KENNEDY, Maciej Sikała i tradycyjnie: WOJTEK KAROLAK) i nagrał płytę będącą ewenementem na skalę światową. Oto bowiem nagrał utwory JIMIEGO HENDRIXA gitarzysta będący sam wielką indywidualnością -gitarzysta który ma własne wypracowane brzmienie i rozpoznawalny sposób gry. Powstała płyta, która jest skrzyżowaniem dwóch muzycznych geniuszy: Największego jazzmana wśród muzyków rockowych (Hendrix), oraz Największego rockmana wśród jazzmanów (Śmietana). Śmiem twierdzić, iż przez wszystkie lata nikt na świecie nie nagrał tak wspaniałej płyty z utworami Hendrixa! Zdarzało się w przeszłości JARKOWI ŚMIETANIE ,,podśpiewywać'' z gitarą -na tej płycie jednak po raz pierwszy od początku do końca słyszymy wokal Mistrza, brzmiący niezwykle głęboko i mocno. Chciałoby się powiedzieć: ,,czarny, bluesowy głos''.
Płytę otwiera ,,Fire'' kończący hendrixowskie koncerty, podczas wykonywania tego utworu bowiem na koncertach Śmietana rozstrzaskuje a często również podpala gitarę. Również ,,śmietankowa'' wersja studyjna tego utworu niesie w sobie niezwykłą wręcz dynamikę i ekspresję. Ciekawe co powiedziałby sam Hendrix na skrzypce NIGELA KENNEDY'EGO brzmiące niezwykle rockowo w tym nagraniu.
,,Voodoo Child'' to ,,zarąbista'' partia harmonijki ustnej Ł.Wiśniewskiego i ,,kaczkowata'' gitara Śmietany oraz magiczne solo karolakowych hammondów.
Bardzo typowo dla Śmietany brzmi ,,Rainy Day, Dream Away''; słuchając tej wersji hendrixowskiego utworu zdecydowanie zapominamy o pierwowzorze.
Podobnie jest z ,,Manic Depression'', który to utwor po wysłuchaniu tej wersji trudno wyobrazić sobie choćby bez... partii saksofonu tenorowego.
Oprócz rozpoznawalnych od pierwszych dźwięków kompozycji, Śmietana sięgnął po takie ,,cudeńka'' jak choćby ,,Third Stone From The Sun'' odkrywając zupełnie nowe oblicze tego utworu. Nieznane mi dotąd walory tej urokliwej kompozycji sprawiły, iż od czasu wysłuchania tej płyty jest to jeden z moich ulubionych utworów Hendrixa, ale... w wykonaniu zespołu JARKA ŚMIETANY. To niezwykłe, iż są rzeczy sprzed wielu, wielu lat: na pozór znane nam kompozycje, w których dzięki innemu podejściu odkryć możemy całkiem nowe barwy. Tu pasują nawet... didżejskie skrecze (,,Third Stone ...'' i ,,Purple Haze''), których nie mogę strawić słuchając niektórych współczesnych produkcji muzycznych.
,,Little Wing'' w tej wersji po prostu... ,,powala''. STING nagrywając z wielkimi jazzmanami swój moim zdaniem najlepszy album ,,...Nothing Like The Sun'' (1987) umieścił na płycie również ,,Little Wing'', nagrane wraz z zespołem GILA EVANSA, ale nie było z nim tam ...NIGELA KENNEDY i JARKA ŚMIETANY, którzy wygrywają konkurencję o hendrixowskie ,,Małe Skrzydełko''.
Mniej przekonywująco brzmią może ,,Up From The Skies'' i ,,Crosstown Traffic'' (mimo świetnej solówki Kennedy'ego), choć dla zwolenników pierwotnych hendrixowskich wersji ,,mniejsza'' ingerencja Śmietany w oryginalne wersje może być atrybutem tych nagrań.
Funkująco a zarazem bluesowo brzmi ,,The Wind Cries Mary'', w której gitara Śmietany brzmi czysto (bez przetworników), a organy Hammonda (Karolak) grają również prostą i nieskomplikowaną solówkę.
Płytę kończy najbardziej bluesowo brzmiący ,,Red House'' (ozdobiony partią harmonijki A.Krupy), który jest być może przedsmakiem tego co czeka nas na kolejnej płycie JARKA ŚMIETANY: ,,I Love The Blues'' -dla mnie osobiście: najbardziej oczekiwanej płycie 2011 roku.
Tymczasem dziękuję za hendrixowskie koncerty, których byłem dwukrotnie świadkiem (patrz: Poznań, Leszno), za ,,nowego Hendrixa'' którego Tak nigdy przedtem nie słyszałem i za tą płytę, którą otrzymałem od Największego Polskiego Gitarzysty podczas ostatniego naszego spotkania.
___________________________________________________________
W czerwcu mam nadzieję usłyszeć kolejny projekt JARKA ŚMIETANY zarówno na nowej płycie jak i na żywo podczas kolejnego koncertu w Strzeszynku, tym razem w ramach zapowiadanego już w zeszłym roku festiwalu bluesowego.